Euro 2012, czyli kto ma największe szanse na pożyczkę w przyszłym roku

Osoby zainteresowane założeniem własnej działalności gospodarczej będą mogły nadal liczyć na pomoc ze środków z Unii Europejskiej. W roku 2012 przewidziano środki nie tylko w postaci dotacji, ale także w formie korzystnej, niskooprocentowanej pożyczki.

Unia oferuje pomoc w wysokości nawet do 50 tys. zł. Skorzystać z niej będą mogły wszystkie przedsiębiorcze osoby, które marzą o otwarciu swojej firmy. Pomimo tego, że jednorazowe, bezzwrotne dotacje unijne nadal będą dostępne, znacznie trudniej będzie o pozytywne rozpatrzenie wniosków.

Pożyczka z Unii Europejskiej może być doskonałym startem szczególnie dla osób, które nie miały do tej pory możliwości zgromadzenia funduszy, nie posiadały własnej historii kredytowej, co sprawiło, że – w dużej mierze – interesujące biznesplany spaliły na panewce przez brak środków.

Chętni do skorzystania z unijnej pomocy powinni jednak uzbroić się w cierpliwość. Na pieniądze będzie trzeba poczekać, być może pojawią się dopiero w 2. Kwartale 2012 roku. 

Tożsamość europejska

Autorem artykułu jest Anna Abramowska
Po wejściu do Unii Europejskiej popularne stało się posługiwanie hasłem tożsamość europejska, dlatego też należy dokładnie wyjśnić co to pojęcie oznacza i jaka jest jego geneza.
Tożsamość europejska to poczucie „bycia Europejczykiem”, odczuwanie związku z Europą. Obecnie tożsamość europejska, jest raczej w trakcie kształtowania się w wyniku rozwoju integracji europejskiej, przenikalności granic i wzmacniania się więzi między narodami. Otwarte też jest pytanie co stanowi istotę tożsamości europejskiej, jakie wspólne wszystkim Europejczykom elementy ją tworzą. Najczęściej wskazuje się na dziedzictwo kulturowe grecko-rzymski antyk, judeo-chrześcijańskie tradycje, uniwersalizm oraz na wartości związane z demokracją, wolnością, prawami człowieka i multikulturalizmem. Tożsamość europejska to także wspólne losy historyczne. W przeszłości już od czasów średniowiecza zagrożenia zewnętrzne mobilizowały do myślenia w kategoriach ogólnoeuropejskich a świadomość odrębności wzmocniło zetknięcie się z innymi cywilizacjami i uzyskanie nad nimi przewagi. Ten ostatni element kreował także negatywne aspekty tożsamości europejskiej, a podbój i niszczenie rodziło u Europejczyków poczucie wyższości i bycia w centrum świata. Współczesnym spoiwem staje się perspektywa stawiania czoła wspólnym dla całego kontynentu wyzwaniom następnego stulecia.
Można powiedzieć, że tożsamość europejska w największym uproszczeniu oznacza świadomość bycia sobą, świadomość specyficzności grupy odniesienia którą uważamy za swoją i do której chcemy przynależeć.
Ważne jest to, aby umieć oddzielić pojęcie tożsamości (jako obiektywnej cechy przypisanej przez innych) od poczucia tożsamości, które wiąże się z subiektywną identyfikacją i świadectwem przynależności. Bardzo często jest tak, że tożsamość zewnętrzna nie pokrywa się z tożsamością wewnętrzną co prowadzi do dezorientacji i dyskomfortu psychicznego.
Warte podkreślenia jest to, że istnieje wiele różnorodnych czynników, zarówno obiektywnych jak i subiektywnych, które kształtują i determinują naszą tożsamość. Bardzo ważny jest czynnik kulturowy, który obejmuję kulturę szeroko pojętą objawiającą się w pamięci narodowej, języku, obyczajach, religii, nastawieniu wobec innych, obejmuje także sferę rozpoznawania symboli sztuki, historii i wierzeń. Warto podkreślić, że poczucie tożsamości jest stopniowalne i zmieniające się pod wpływem jednostkowych i zbiorowych doświadczeń. Można to udowodnić nawiązując do historycznego miejsca Polski w Europie kiedy to była określana „przedmurzem Europy”, „pomostem kulturowym między krajami Europy”, który uosabiał otwartość, świetność i dalekowzroczność. To podkreśla, że już wówczas rodziła się europejska tożsamość Polaków, która w obecnym czasie rozkwita. Po drugie integracja została pomyślana przez swoich ojców założycieli i ruszyła w przekonaniu, że jest coś takiego jak duchowa jedność Europy, która łączy wszystkich obywateli zamieszkujących ten kontynent. Potwierdzeniem tego jest, to że Europa podziela takie wspólne wartości i tradycje jak wolność osobista, prawa człowieka i tolerancję. Istniejące w zjednoczonej Europie granice nie tworzą linii podziału, nie zamykają, nie izolują, lecz stają się pomostem dla wymiany wartości, otwartości i zrozumienia, ułatwiającym przezwyciężenie stereotypów obciążających wzajemne stosunki między narodami europejskimi. Kulturowa różnorodność narodów europejskich stanowi podstawę tożsamości Europy, ułatwia dialog między cywilizacjami co przyczynia się do eliminacji źródeł potencjalnego konfliktu. Tożsamość europejska oznacza dziś budowanie coraz głębszej więzi, zwiększenie konkurencyjności gospodarczej, utrwalenie europejskiego stylu życia, europejskich wartości z wolnością jednostki na czele w nawiązaniu do społecznej zasady solidarności. W świecie powiązanym wzajemnymi współzależnościami członkostwo w Unii Europejskiej pozwala państwom członkowskim i ich obywatelom na jednoczesne bycie sobą i na czerpanie z doświadczeń i dorobku innych. Tożsamości narodowej i kulturowej nie można chronić i pogłębiać w izolacji. Trzeba to robić pośród i wraz z innymi narodami. Unia Europejska ma to do siebie, iż sprawia, że państwa członkowskie i ich społeczeństwa zwracają się ku sobie. Okres kiedy Europa mogła się rozwijać bez czynnego udziału swych obywateli przy ich milczącej akceptacji już dawno odszedł do historii. Koniec lat 90-tych udowodnił, że Europa to przede wszystkim realizacja uniwersalnej demokracji gdzie głównym celem jest człowiek. Przyszłość Europy a i tym samym Unii zależy od stopnia utożsamiania się z nią jej obywateli i narodów. Taka też była idea Roberta Schumana „zanim Europa stanie się sojuszem wojskowym czy całością ekonomiczną musi być wspólnotą kulturową, której fenomen przejawia się w utrzymującej się jedności w różnorodności, a co za tym idzie jej obywatele muszą czuć z nią związek emocjonalny oparty na poczuciu przynależności do Europy”.
Mówiąc o europejskiej tożsamości Polaków nie można zapominać, że Europa to kulturowa przestrzeń odczuwania wspólnych tradycji, wartości to także łączność ludzi którzy mają poczucie współodpowiedzialności za zachowanie tych wartości. Można więc powiedzieć, że subiektywne odczuwanie europejskości jako atrybutu własnej tożsamości utrwala się i kształtuje w kontaktach z naszymi sąsiadami. Europejskość w pokoleniu naszych rodziców i dziadków przetrwała pomimo tego, że była zwalczana przez państwo socjalistyczne które w swoją racje stanu wpisaną miała wrogość wobec Europy. Przetrwała ona dzięki pamięci rodzinnej i historycznej głęboko zakorzenionej w tradycji chrześcijańskiej.
Bardzo często pojawia się stwierdzenie „Jestem Polakiem więc jestem Europejczykiem”. To skłania nas do zastanowienia się nad tym jak my sami postrzegamy Europę i jakie widzimy w niej miejsce dla siebie. Sondaże podają, że Polakami miotają ambiwalentne uczucia i umieszczają nasz kraj „między wschodem a zachodem”. Wielu Polaków twierdzi, że stanowimy peryferie Europy. Wszyscy zdajemy sobie bowiem sprawę o barierach jakie musimy pokonać by dorównać państwom zachodnioeuropejskim. Bariery te ujawniają się w postawach i światopoglądzie naszego społeczeństwa, które kształtowało się w odmiennych warunkach społeczno-polityczno-ekonomicznych. Pamiętać także należy, że budowanie owych barier leży po obu stronach czyli bogatego, rozwiniętego technologicznie i stanowiącego wzór Zachodu a także po stronie biednego choć pełnego aspiracji wschodu, który dąży do pozbycia się „poczucia niższości”. Elżbieta Skotnicka-Illasiewicz twierdzi, że owe bariery wynikają obecnie nie z różnic w systemach politycznych i ustrojowych lecz ze „stereotypów i resentymentów, zbudowane z fikcyjnego, nie weryfikowanego przez 50 lat świata „ zza muru”. Syndrom tych postaw i wyobrażeń definiuje się jako „kompleks integracyjny”. Wynika on po części i stąd, że należy przeciwstawić wszystko to co uważamy za narodowe czyli pewne wartości, tradycję, język temu co nienarodowe czyli inne, obce a w konsekwencji europejskie. Faktem jest, że w latach 90-tych zaledwie 20% polskiego społeczeństwa deklarowało „poczucie europejskiego powinowactwa”, obecnie jest to 60 %. Wzrost ten wiąże się z proeuropejskim kierunkiem przemian systemowych zapoczątkowanych przez Solidarność. Z punktu widzenia celów wyznaczających tę politykę polskich przemian ważne było, aby znaleźć europejskie wzory w narodowej tożsamości Polaków co dałoby podstawy na traktowanie naszego społeczeństwa na równi ze wszystkimi europejczykami. Niestety ta idea związana z naszym powrotem do Europy zmieniła się w ideę dogonienia lub dostosowania się do Europy. Obecnie integracja europejska towarzyszy bardziej elitom politycznym aniżeli społeczeństwu, które poniesie koszty transformacji.
Psychologowie oceniają, że stan współczesnej tożsamości Polaków przypomina sytuację „ruchomych piasków”, panuje dość powszechne przekonanie, iż z dotychczasowego dziedzictwa kulturowego wiele trzeba odrzucić, a w zamian jeszcze więcej wartości dotąd nieobecnych należy przyswoić. Trudno jest orzekać jaka jest obecnie tożsamość Polaków. Jedno jest pewne w Polsce różnice tożsamości będą stanowić jedną z zasadniczych postaw „za” lub „przeciw” otwarcia się na Europę w ramach członkostwa w Unii. Warto podkreślić, że dla jednych pojęcia tożsamości narodowej i tożsamości europejskiej będą rozumiane alternatywnie a dla innych koniunktywnie.

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Projekty chlewni a normy unijne

Autorem artykułu jest Bartosz Chmielewski
Przeglądając odpowiednie dla naszego gospodarstwa projekty chlewni nie możemy zapominać, że muszą one, podobnie jak inne projekty budynków gospodarczych, być zgodne z normami Unii Europejskiej.
I choć spełnienie większości z tychże norm, opartych głównie na praktyce i zdrowym rozsądku, nie wydaje się czymś trudnym, diabeł jak zawsze leży w szczegółach. Unia bardzo dokładnie określa parametry, które muszą spełniać budynki przeznaczone do hodowli trzody chlewnej, szczególnie w kwestiach minimalnych wymiarów stanowisk i wskaźników powierzchni. Ewentualne dostosowanie chlewni do standardów unijnych może być kosztowną inwestycją, dlatego też warto sprawdzić czy interesujące nas projekty chlewni spełniają następujące warunki.

Normy unijne dokładnie określają ile przestrzeni należy zapewnić poszczególnym zwierzętom. Projekty chlewni muszą więc uwzględniać iż dla świń utrzymywanych pojedynczo kojec dla knura musi mieć co najmniej 6,0 m2, długość kojca dla loch musi mieć co najmniej 2m a szerokość 0,6 m a lochy w czasie odchowu prosiąt powinny przebywać w kojcu mającym nie mniej niż 3,50 m2 .
W przypadku kojców dla zwierząt utrzymywanych grupowo, projekty chlewni powinny spełniać następujące założenia:
1.dla loch – co najmniej 2,25 m2, przy czym dla loch prośnych co najmniej 1,3 m2
2.dla knurów – co najmniej 6 m2,
3.dla loszek po pokryciu – co najmniej 1,64 m2
4.dla knurków i loszek hodowlanych o masie ciała 30 – 110 kg – co najmniej 1,40 m2.
W przypadku warchlaków i tuczników normy unijne przewidują stopniowy wzrost powierzchni kojca przypadającej na jedno zwierzę w zależności od wagi.

Projekty chlewni, podobnie jak inne projekty budynków gospodarczych w których trzymane są zwierzęta, muszą zapewniać nie tylko dość dużo przestrzeni, lecz także odpowiednie warunki oświetleniowe czy klimatyczne. I tak Unia Europejska zaleca, by oświetlenie pomieszczeń dla świń było utrzymywane nie mniej niż 8 godzin dziennie światłem o natężeniu co najmniej 40 luksów. Wentylacja w budynku powinna zapewniać takie warunki, aby cyrkulacja powietrza, zawartość kurzu w powietrzu, temperatura, wilgotność względna powietrza i koncentracja gazów szkodliwych były utrzymywane w zakresie nieszkodliwym dla zwierząt. Projekty chlewni powinny też uwzględniać system wentylacji zastępczej, by warunki w pomieszczeniu nie uległy znacznemu pogorszeniu w wypadku awarii głównego systemu wentylacji.

Wiele gotowych projektów chlewni można znaleźć na portalach rolniczych, np. na www.portalrolniczy.pl.

Inne artykuły mojego autorstwa znajdziesz pod adresem http://artykuly.com.pl/profil/bartosz-chmielewski-4.html

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Szkolenia na koszt Unii – darmowe, nie znaczy gorsze.

Autorem artykułu jest Grzegorz Malinowski
Gdyby spytać szefów małych i średnich firm, czy szkolenia, konferencje a co za tym idzie podwyższanie kwalifikacji są dla nich ważne – większość odpowiedziałaby, że tak. Dlaczego więc w 2005 r. w edukację zainwestowało niewiele ponad 10% przedsiębiorców?
Gdyby spytać szefów małych i średnich firm, czy szkolenia, konferencje a co za tym idzie podwyższanie kwalifikacji są dla nich ważne – większość odpowiedziałaby, że tak. Dlaczego więc w 2005 r. w edukację zainwestowało niewiele ponad 10% przedsiębiorców?

Wyjaśnienie tej rozbieżności nie jest ani trudne, ani zaskakujące. Chodzi oczywiście o pieniądze. Małe firmy niemal zawsze zaciskają pasa i wydatki na szkolenia są gdzieś na końcu listy wydatków budżetowych. Nie przynoszą bezpośrednich korzyści, nie da się ich przeliczyć natychmiast na zarobione złotówki. Tymczasem w gospodarce opartej na wiedzy to właśnie kwalifikacje i wykształcenie mogą przesądzać o przewadze konkurencyjnej.

Jak więc pogodzić potrzebę zdobywania wiedzy z budżetowymi ograniczeniami? Odpowiedzią na takie zapotrzebowanie są przedsięwzięcia edukacyjne dotowane przez Unię Europejską. Jednym z nich jest program E-pracownik – projekt obejmujący szkolenia dla kadry zarządzającej i pracowników małych i średnich przedsiębiorstw.

Ile to kosztuje? Dla małego i średniego biznesu to kluczowe pytanie. Uczestnicy kursów pokrywają 20% ceny – resztę dopłaca Europejski Fundusz Społeczny. W praktyce oznacza to, że koszt kursu waha się od 140 do 930 PLN. Ale kwotę tę można rozliczyć jako tzw. “utracone korzyści”, czyli np.: czas jaki pracownik spędza na kursie zamiast w firmie. Nie trzeba przedstawiać żadnych dokumentów – wystarczy oświadczenie. W przypadku skorzystania z tej formy “finansowania” uczestnictwo w kursie w żadnym stopniu nie obciąża firmowego budżetu.

Warto zainwestować w wiedzę – tym bardziej, jeśli jedynym kapitałem, którego potrzebujemy jest czas. Mądrze wykorzystane technologie informatyczne pozwalają już dzisiaj uzyskać przewagę konkurencyjną, a w przyszłości ta zależność może być tylko silniejsza.

W latach 2007-2013 Unia Europejska, za pośrednictwem różnych programów pomocowych zainwestuje w Polsce ogromne środki. To szansa na potężny skok technologicznych dla naszych przedsiębiorstw. Taka sytuacja więcej się nie powtórzy, tym bardziej warto z niej skorzystać.

Katalog szkoleń – http://www.szkolenia24h.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl

Skąd czerpać wiedzę o dotacjach unijnych?

Autorem artykułu jest Łukasz Gabryel

Unia europejska gwarantuje Polsce 90mld euro do wykorzystania w formie dotacji na lata 2007-2013. Część z tych środków może stać się poważnym zastrzykiem finansowym dla polskich firm. Ile jednak otrzyma przedsiębiorca zależy od jego znajomości zasad i procedur ich pozyskiwania.

Unia europejska gwarantuje Polsce 90mld euro do wykorzystania w formie dotacji na lata 2007-2013. Część z tych środków może stać się poważnym zastrzykiem finansowym dla polskich firm. Ile jednak otrzyma przedsiębiorca zależy od jego znajomości zasad i procedur ich pozyskiwania. Aby otrzymać dotację potrzebna jest bowiem spora wiedza, cierpliwość i umiejętność poruszania się w często bardzo skomplikowanych przepisach prawnych. Głównym problemem niewykorzystywania środków unijnych przez polskie firmy jest ograniczony dostęp do informacji. Gdzie zatem szukać aktualnych informacji, kto może pomóc w pozyskiwaniu środków unijnych?

Podstawowym źródłem informacji o dotacjach europejskich jest oczywiście internet. Najświeższe dane dostępne są na stronach Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, Ministerstwa Gospodarki i Pracy oraz stronach podległych:

1. www.parp.gov.pl/ – Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości
2. www.mgip.gov.pl/ – Ministerstwo Gospodarki i Pracy
3. www.funduszestrukturalne.gov.pl/ – Fundusze strukturalne: krajowe i regionalne
4. www.zporr.gov.pl/ – Zintegrowany program rozwoju regionalnego

Oczywiście sam internet nie wystarczy. PARP uruchomiła punkt informacyjny, w którym udziela informacji o programach pomocowych realizowanych przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Jej informatorzy są do dyspozycji od poniedziałku do piątku w godzinach od 10:00 do 16:00 pod numerami telefonów:

-dla beneficjentów ze strefy numeracyjnej 0 22: 432 89 91 lub 432 89 92
-dla beneficjentów z pozostałych stref uruchomiliśmy także infolinię: 0 801 33 22 02 lub 0801 406 416.

Osoby zainteresowane informacjami na temat możliwości uzyskania dofinansowania oraz warunków prowadzenia działalności gospodarczej mogą zgłosić się do różnych miejsc gdzie podstawowe informacje udzielane są bezpłatnie(1):

1. Regionalne Instytucje Finansujące (RIF) są regionalnym partnerem Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości współpracującym przy wdrażaniu polityki “sektorowej” adresowanej do MSP w regionie, pełnią one jednocześnie analogiczną rolę wobec samorządowych władz regionalnych wdrażających strategie rozwoju regionu w obszarze dotyczącym MSP. Są łącznikiem, który w sposób spójny stosuje odpowiednie i skoordynowane instrumenty na poziomach regionalnym i krajowym. Wykaz ośrodków: www.parp.pl

2. Punkty Konsultacyjne (PK) pełnią funkcję instytucji pierwszego kontaktu dla małych i średnich przedsiębiorców. Na terenie całego kraju działa ich blisko 200. Informacje, jakie mała lub średnia firma może uzyskać w PK, dotyczą zarówno podstawowych zagadnień związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej oraz zarządzaniem przedsiębiorstwem, jak również dostępnych instrumentów wsparcia dla przedsiębiorców. Wykaz ośrodków: www.parp.pl

3. Lokalne Okienka Przedsiębiorczości to komórki funkcjonujące przy urzędach gmin, najczęściej przy wydziałach odpowiedzialnych za rejestrowanie działalności gospodarczej. Rola Lokalnych Okienek Przedsiębiorczości w instytucjonalnym systemie wsparcia PARP polega na udostępnianiu małym i średnim przedsiębiorcom oraz osobom rozpoczynającym działalność gospodarczą podstawowej informacji o działaniach i ofercie PARP, Punktów Konsultacyjnych oraz sieci Krajowego Systemu Usług dla Małych i Średnich Przedsiębiorstw (KSU), a także dostępnych programach wsparcia. Informacje te mogą być przekazywane za pośrednictwem materiałów informacyjnych, ulotek, broszur, itp. wykaz ośrodków: www.parp.pl

Przedsiębiorcy mogą też korzystać z pomocy firm doradczych. Bardzo ciekawą inicjatywą jest Krajowy System Usług dla Małych i Średnich Przedsiębiorstw(KSU) koordynowany przez PARP. KSU stanowi sieć współpracujących ze sobą niekomercyjnych organizacji świadczących usługi doradcze, szkoleniowe i informacyjne na rzecz małych przedsiębiorstw. Szczegóły: www.ksu.parp.gov.pl/

Pomocna może się też okazać literatura fachowa. Bardzo ciekawą pozycję stanowi książka pt. „Fundusze unijne i europejskie …czyli jak nie oszaleć w drodze po środki pomocowe z UE” Autorką publikacji jest Anna Szymańska, która zajmuje się pozyskiwaniem środków unijnych od 1992 roku, a w okresie 2004-2006 pozyskała ze środków unijnych ponad 100 mln złotych! Jest to pierwsze na rynku, całościowe (335 stron), omówienie nowego okresu finansowania 2007 – 2013. Zawiera wiele informacji praktycznych, możliwych do zastosowania przez osoby, firmy, jednostki samorządu terytorialnego. I to jest największy walor książki – przedstawienie “nowych” funduszy i niektórych metod ich pozyskiwania, stałych dla wszystkich chętnych.

Życzymy powodzenia!!!

Źródło: tekst autorski z wykorzystaniem informacji znajdujących się na stronie internetowej Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości: www.parp.pl (przypis 1).

Wszelkie uwagi proszę kierować na adres email: lukasznnn@wp.pl

Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl